Chopin – Preludia, Barkarola

Bearton

Nowy produkt

Wykonawca: Stanislav Bunin – fortepian

Więcej szczegółów

1 Przedmiot

wysyłka do dwóch dni roboczych

44,00 zł brutto

Więcej informacji

Preludia i Barcarola Powstanie cyklu 24 Preludiów op. 28 wiąże się z pobytem kompozytora na Majorce [1838 – 1839] wyspie w owych czasach dziewiczej i niegościnnej, w ruinach opuszczonego klasztoru Kartuzów w ValIdemozie. Chopin pracował nad cyklem – jak sam pisal – w tym „dziwnym miejscu„; w celi klasztornej przy świecy, z tomem Bacha Das Wohltemperiertes Klavier na stole, żyjąc „między skałami a morzem„, świadomy poezji, „którą wszystko tu oddycha„, spoglądając na „barwy miejsc najcudniejszych, jeszcze oczami ludzi niezatarte„. Ale przy tym ciężko chory, z brakiem nadziei na spełnienie planów życiowych. Trudno o bardziej romantyczną scenerię inspirującą kształt tworzonego dzieła. Nie bez powodu Schumannowi „majorkańskie” preludia wydały się „chorobliwe, gorączkowe, odurzające”. Liszt określa je jako „poryw” i „nagłe wejście„, a zachwycony całością cyklu A. Gide odbiera jako „przerażające„. Nie dziwią te różnice i rozbieżność ocen. Preludia, ekscytując różnorodnością wyrazowego kolorytu, otwierają zarazem nowe horyzonty gatunku. Do momentu ich powstania nazwę preludium odnoszono do dwóch tradycji. Dawnej, barokowej, reprezentowanej przez Bacha, w której swobodny harmoniczno-figuracyjny utwór poprzedzał polifoniczną fugę. Tradycja nowsza wiąże się z tak zwanym preludiowaniem, czyli improwizacyjnym wprowadzeniem słuchacza w charakter jakiegoś większego utworu. Chopinowskie Preludia nie znajdują odniesienia do żadnej z tych konwencji. Ujęte w cykl, jednocześnie mogą istnieć jako samodzielne utwory. Jednakże cykl ten pomyślany został jako integralna całość. Spaja ją zastosowanie tonalnego porządku z następstwem tonacji i ich paralel według koła kwintowego. Ponadto w każdym z 24 utworów cyklu można bez trudu wytropić osobliwe „jądro motywiczne” („motivic cell” – J. J. Eigeldinger). Stanowi go interwał sekundy, który w linii melodycznej powstaje z seksty, opadającej na kwintę. Obok tych cech integralność konstrukcji zapewnia jeszcze jedna, bodaj najważniejsza, zasada kontrastu niezwykle zróżnicowanej ekspresji. Rzec można, że Chopinowski cykl to jakby „wszechświat w miniaturze”, w którym – zdaniem H. Leichtentritta – „różnorodność nastrojów i wrażeń (…) nie znajduje równej sobie w całej światowej literaturze muzycznej„. A ponadto „to co ekstatyczne, idylliczne, przeniknięte niesamowitością wizji nocnych, mistyczne, kapryśne, wdzięczne czy patetyczne, tony pejzażowe, wściekłość, rozpacz i trwoga, delikatne poematy miłosne, heroizm – wszystko to znajduje u mistrza wyraz zwięzły i dosadny„. Stanislav Bunin