Polihymnia
Nowy produkt
Można ją czytać wiele razy o różnych porach. […] Słowo „można” proszę zastąpić słowem „należy”. I najlepiej po radiowemu, czyli na głos. Niech to będzie taka niezwykła lekcja życia zaklętego w słowach. ”
0 Przedmiot Przedmioty
Ten produkt nie występuje już w magazynie
Ostatnie egzemplarze!
Data dostępności:
Kiedy przyszło zebrać mi te piosenki, zauważyłem, że należy je pogrupować w osobne rozdziały, rozdziały tematyczne i rozdziały perspektywowe. Czasami sposób patrzenia wyznaczyła mi płeć podmiotu mówiącego, czasami okres historyczny, czasami pole penetracji literackiej. Na przykład kompletnie inaczej zabierałem się za osobiste emocje bohaterów piosenek, a inaczej pisałem teksty, mające ingerować w dzieje naszego państwa czy globu. Tak czy inaczej te piosenki są inkluzjami. Jakby kawałkami bursztynu, w których zachowały się emocje indywidualne i przeżycia zbiorowe związane z tym wszystkim, co się działo od początku lat osiemdziesiątych. […] Brzmienie każe autorowi stosować dużo samogłosek, bo one niosą śpiewność i emocje. Zaś treść zależy od spółgłosek. A to się słabo śpiewa. Trzeba te sfery jakoś pogodzić. Kiedy byłem młodszy, wygrywałem spółgłoski. Teraz staram się honorować żywioły brzmienia i sens w równym stopniu. Problematyka była dla mnie zawsze kwestią samego zapisu piosenek. Tu ustaliłem, że zapiszę je tak, jak się słyszy, fonetycznie. Słowa z innych języków są spolszczone i bez cudzysłowu. Duża litera oznacza, że zaczęło się nowe zdanie. Nie stawiam kropek, bo to jest bardziej schludne. Tak więc fonetyczny zapis, rym i rytm mają cały czas przypominać, że to jest piosenka.” Jan Kondrak „Można ją czytać wiele razy o różnych porach. […] Słowo „można” proszę zastąpić słowem „należy”. I najlepiej po radiowemu, czyli na głos. Niech to będzie taka niezwykła lekcja życia zaklętego w słowach. Niech również dla Państwa Jan Kondrak okaże się magicznym nauczycielem w naszej podróży po falach upływającego czasu. Szczerze polecam.” Roman Czejarek